Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leśnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leśnica. Pokaż wszystkie posty

6/15/2014

Podróż 47. Road Maraton w Leśnicy. Fotorelacja.

Sobota, Annaberg, samo południe. Ci, którzy wiedzą, że o 13.00 z Leśnicy wyjedzie ponad 200 kolarzy amatorów zajmują już miejsca. Ci, którzy olewają takie imprezy, kręcą się po annogórskim rynku, piją kawę, jedzą „kołocza” i zdezorientowani pytają „co tu robi wóz strażacki”?

6/01/2014

Podróż 45. Zdarzyło się w niedzielę wieczorem. Alpenstrasse II.

Akurat była niedziela, późne popołudnie...

Aż zlitowałam się nad swoim losem i nad losem FOCUSA. W końcu „bycie negatywnym to kwestia wyboru”. Ściągnęłam z FOCUSA prześcieradło „nie mam czasu/jest późna pora/a do chrzanu to wszystko/z kadencją poniżej 80 to się nie pokazuj rowerowemu światu/inne wymówki (niepotrzebne skreślić)”, wpakowałam rower do samochodu, i wyruszyłam na drugą część Alpenstrasse.

4/13/2014

Podróż 40. 13 km szczęścia. Alpenstrasse.

Jest taka cudowna trasa, którą mogłabym jeździć bez ustanku. Jedna pętelka, druga, piąta i tak dalej. Kolarski raj, który znajduje się pół godziny jazdy samochodem od Opola. Tam, gdzie asfalt jest dobry, widoki zapierają dech w piersiach, zjazdy są przyjemne, a podjazdy miejscami strome.
 
 

5/04/2013

Podróż 6. Spring has come.

Zawsze chciałam zobaczyć kwitnące drzewa czereśniowe na Górze Św. Anny i...udało się. Nie jest to może widok taki jak w kraju kwitnącej wiśni, bo i drzewo jest inne ale tak czy inaczej robi wrażenie. Nawet "koksy" wyglądają uroczo. Mam wreszcie nowy-stary aparat i mogę zatrzymać wiosnę na chwilę. Bardzo się boję, że przegapię ten wiosenny czas i zaraz wiosna zniknie, nastanie lato a potem zima brrr...