Właśnie przestawiliśmy czas z letniego na zimowy i naszła mnie myśl przerażająca: od zeszłej niedzieli do 30 marca 2014 dawka światła jaką przyjmie mój organizm będzie niewystarczająca. Ogarnięta paniką, postanowiłam przygotować kolejnego posta o niekończącym się lecie tej jesieni. Idzie to mniej więcej tak.


