Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KeKo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KeKo. Pokaż wszystkie posty

1/13/2014

Journey 22. I don't like Kedzierzyn ;)

I don't like Kędzierzyn. For me, this is a city that could only gain some charm on Filip Springer's photographs who analyses ugly things occurring in Polish architecture and does it interestingly enough that you start to scrutinize this ugliness, you get accustomed to it, and you accept it at the end, and acknowledge the fact that architecture in Poland leaves a lot to be desired.


10/09/2013

Podróż 22. Nie lubię Kędzierzyna ;)

Nie lubię Kędzierzyna. Dla mnie to miasto, które mogłoby zyskać urok tylko na zdjęciach Filipa Springera, który analizuje takie brzydactwa jak KeKo i robi to na tyle ciekawie, że człowiek zaczyna się tej brzydocie przyglądać, oswajać się z nią, by ją na końcu zaakceptować, i przyjąć do wiadomości, że architektura w Polsce (pewno nie tylko w Polsce) pozostawia wiele do życzenia.










Zdarzają mi się podróże wokół tego miasta. Wtedy staram się wyszukać jakieś „kwiatki”.
Kwiatek nr 1: krowa z siana na rondzie w Zalesiu Śląskim – pozostałość po dożynkach.
Kwiatek nr 2: domki-wigwamy w Januszkowicach. Domki wystąpiły w filmie promującym Krainę Św. Anny – czyli okolice wokół Góry Św. Anny. Film otrzymał nagrodę na międzynarodowym konkursie filmów turystycznych „Film, Art and Tourism Festival” w Warszawie. Jest taka legenda, że na tamtych terenach mieszkały kiedyś straszne stwory – utopce – które uprzykrzały życie okolicznym mieszkańcom. Podobno wigwamy nawiązują do tej legendy własnie.
Kwiatek nr 3: przystańw ośrodku Rueda, tuż obok wigwamów.
Kwiatek nr 4: łabędzie na tejże przystani.
Kwiatek nr 5: koksownia Arcelor Mittal w Zdzieszowicach.

Kędzierzynie – i tak Cię nie lubię ;)


PODPIS