Wiosna. Pobielone wiśniowym kwiatem drzewa na Górze Św. Anny roztaczają obłedną woń. Kolejny kolarz zachwyca się tamtymi podjazdami po raz pierwszy. Kolejny raz PROkolarze przejeżdżają Alpenstrasse w ramach milionowej rundki. Wszystko gra.
A ja siedzę kolejną godzinę w samochodzie przemierzając kręte drogi Podkarpacia. Rozmarzyłam się. Wyremontowana w 2011 roku DW884 wypełniona podjazdami, zjazdami i godnymi szalonych (moto)cyklistów zawijasami jeszcze wiele razy błyśnie mi w pamięci jako kolejna z dróg do przejechania rowerem.