Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szosowaszosa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szosowaszosa. Pokaż wszystkie posty

11/06/2014

Podróż 59. Pamiętniki z wakacji. Roadtripping South Moravia. Gdzie Czech jeździ na wakacje?

Parę wieków temu kraj, który nie miał dostępu do morza plasował się w rankingu potęg gospodarczo-ekonomicznych na miejscu 100+. Kilkanaście lat temu, na lekcjach geografii martwiłam się wespół z koleżankami i kolegami z klasy o naszych sąsiadów Czechów, który nie mogą jeździć na wakacje nad swoje morze bo go nie mają. Jednocześnie oddychaliśmy z ulgą, że my, polskie dzieciaki mamy nasz Bałtyk. A że woda w nim zimna, to już szczegół. Ważne, że „nasz”.

8/16/2014

Podróż 54. To_masz 200 km. Opole-Przełęcz Lądecka-Opole

Dają palec, chcesz całej ręki – tak twierdzi przysłowie. Więc pewnego dnia dałam się sobie przekonać, że 200 km to jest dystans właśnie dla mnie, a Tomasz uwierzył, że nie osiwieje mając mnie przez 8 godzin na swoim kole.

4/06/2014

Podróż 39. Zaufanie. Opole-Dobrzeń Wielki-Popielów-Skorogoszcz-Dąbrowa Niemodlińska-Chróścina-Opole.

Podczas około 15 minut na DK94 i dwóch sytuacji kiedy a) na moim pasie jazdy wylądowało auto jadące wprost na mnie, b) inne auto wyprzedziło mnie w tak niewielkiej odległości, że jakby ktoś zatrzymał czas, mogłabym swobodnie zapukać w szybę tego auta i krzyknąć parę niecenzuralnych przymiotników w kierunku kierowcy, zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak bardzo my rowerzyści jesteśmy zmuszenie zaufać tym czterokołowym/wielokołowym użytkownikom dróg. Nie mamy systemu ABS, poduszek powietrznych, ESP, sztywnej kabiny, nadwozia ze strefami kontrolowanego zgniotu czy wytłoczeń pochłaniających energię przy zderzeniu z „przeciwnikiem”. Mamy tylko zaufanie.