Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesenik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesenik. Pokaż wszystkie posty

6/09/2014

Podróż 46. Występy gościnne. Czechy.

Zastanawiam się, o czym świadczy to, że przebyłam 100 km z Opola do Jesionika? Czy o tym, że stać mnie na poświęcenie w poszukiwaniu asfaltu idealnego? Czy o tym, że jestem mało gospodarna jeśli chodzi o paliwo i czas – bo „wiozę powietrze”, siebie i rower 100 km od Opola, gdy wokół tyle tras? Czy o tym, że czeska strona Sudetów Wschodnich ma do zaoferowania znacznie więcej równych jak stół asfaltów? Czy o tym, że potrzebowałam aż 100 km aby oderwać się od „przyziemnych spraw”?

A może wszystko „do społu”?

11/03/2013

Journey 24. The last days of Summer this Autumn. Rejviz and Nowa Huta.


It’s bound to rain in Novemer in Poland. And it is. Everything is grey. Even grass is of grayish colour. So how to cheer oneself up? Well, I still have some pics I took in October during last days of Summer that Autumn.


8/26/2013

Podróż 17. Dzień 3. Czeski cud świata.


Ostatnie dni to zryw rowerowy. Zryw stworzył trójkąt:


Dzień 1: wjazd na Śnieżnik (Králický Sněžník).
Dzień 2: wjazd na Pradziad.
Dzień 3: wjazd na zbiornik Dlouhé stráně.

Dzień 3: tu, wstyd sie przyznać kilometrów za dużo nie było. Ich ilość pomińmy milczeniem. Start z parkingu przy drodze nr 44. Parking znajduje się po lewej stronie drogi, tuż za zjazdem z Cervonohorskiego Sedla. Asfaltem w stronę Dolni Udoli, a następnie wyżej, w kierunku Horni Udoli. Celem jest elektrownia i zbiornik Dlouhe Strane.

foto: http://jedrzejewski.wordpress.com/


foto: http://jedrzejewski.wordpress.com/


foto: http://jedrzejewski.wordpress.com/


Z internetu dowiedziałam się, że Czesi uważają go za przejaw czeskiej myśli technicznej i traktują na równi z 7 cudami świata. Mnie podoba się, że w przeciwieństwie do podobnego zbiornika na polskiej górze Żar, czeski zbiornik nie jest ogrodzony i "chroniony przez uzbrojoną formację wojskową" i można sobie wokół niego pospacerować, co uczyniłam. Kilka fotek z Pradziadem w tle i zjazd.



Nie odważyłam się na wjazd na Cervonohorskie, choć nutka zazdrości pojawiła się gdy zobaczyłam panie 50+ wspinające się rowerami na Sedlo. Obiecuję za rok wjechać i zjechać z Cervonohorskiego – naiwnie wierzę, że na szosie będzie o wiele lepiej.





Na koniec nagroda w postaci czeskiego obiadu pod postacią smażonego sera z frytkami i oczywiście Kofoli na rynku w Jesenniku oraz wycieczka (samochodowa) do sanatorium w Jesenniku (koniecznie usiądź na obrotowych ławkach przed sanatorium).






Kilka fotek przybytku służącego do terapii lodowatą wodą (w Jesenniku mieszkał i pracował twórca przysznica), w drodze powrotnej sklep w Zlatych Horach i zaopatrzenie się w Kofolę i czeskie piwka.
W tekście używam wymiennie nazw czeskich i polskich tych samych miejsc, przekręcam je, spalszczam, sczeszczam. Żeby się nikomu jednak nie pokręciło, zamieszczam rozpiskę prawidłowych nazw:

Jesionik=Jeseník=Freiwaldau
Złote Góry=Zlaté Hory=Zuckmantel
Filipovice=Philippsdorf
Pradziad=Praděd=Altvater
Horní Údolí =Ober-Grund
Dolní Údolí=Nieder-Grund
Elektrownia Dlouhé stráně
CzerwonogórskieSiodło=Červenohorské sedlo=RoterBerg

PODPIS