10/11/2014

Podróż 57. Śpiewamy.

Częstochowskie rymy są mi bliskie. Dla wszystkich kolarzy amatorów, przedstawiam piosenkę kolarską z przymrużeniem oka. Tekst: ja. Muzyka: Piotr Bukartyk (oczywiście Piotr Bukartyk NIE napisał muzyki dla mnie. Bezczelnie skorzystałam z piosenki "Kobiety jak te kwiaty", która kilka lat temu była i nadal jest hitem kabaretonów). Miłego śpiewania.

9/23/2014

Podróż 56. Pamiętniki z wakacji. Roadtripping South Moravia. Trailer.

Urlop. Do tej pory czułam ukłucie w moim rowerowym sercu słysząc historie o urlopowych, rowerowych wyprawach znajomych, rodziny czy ulubionych bloggerów. Tym razem to ja mogę bajdurzyć o wakacjach na rowerze.


8/23/2014

Podróż 55. Polskie drogi. Duszniki Zdrój-Niemojów-Hanuska-Duszniki Zdrój

Myśląc o szosie idealnej moje rowerowe myśli automatycznie wedrują się w stronę Czech, Austrii, Niemiec, Włoch lub Francji. Szymonbike, i inni miłośnicy pięknych szos pokazali, że asfalt gładki jak "sleekowa" opona i „widokówkowe” widoczki czekają poza granicami naszego kraju. Dlatego bardzo się cieszę na kawałek Polskiej Szosy Idealnej. Na dodatek to szosa, która nie jest zatłoczona czterokołowcami, i która jest ulokowana w pięknych okolicznościach przyrody.


8/16/2014

Podróż 54. To_masz 200 km. Opole-Przełęcz Lądecka-Opole

Dają palec, chcesz całej ręki – tak twierdzi przysłowie. Więc pewnego dnia dałam się sobie przekonać, że 200 km to jest dystans właśnie dla mnie, a Tomasz uwierzył, że nie osiwieje mając mnie przez 8 godzin na swoim kole.

7/24/2014

Podróż 52. Maluszek. Opole-Sławice-Niewodniki-Dąbrowa-Komprachcice-Prószków-Chrząszczyce-Pagaj.

Przez sześć deszczowo-wietrznych miesięcy chodziłam wokół tej myśli, jak dzieci wokół sera w piosence „Rolnik sam w dolinie”. Po wyczerpaniu wszelkich argumentów na „nie”, zostałam w kole, jak ów ser.